Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 06godz.
  • 44min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Pionierzy zostali, zboża zebrali. Smacznie, swojsko, z przytupem i po żuławsku - Dzień Osadnika. Dożynki 2019 (fotogaleria)

Jagoda Bilicka
Jagoda Bilicka
Życie pionierów na Żuławach było niezwykle trudne. Brakowało dosłownie wszystkiego - maszyn, zwierząt gospodarskich, zboża na zasiew. Do tego akcje szabrowników i złodziei, gdy to wszystko połączymy w całość wtedy zrozumiemy samozaparcie i ogromne poświęcenie osadników, szczególnie tych, którzy obejmowali gospodarstwa wśród rozciągających się wokół rozlewisk. Bo tu nie brakowało jedynie, zalanej hektarami, żyznej żuławskiej ziemi.

1945
- Krajobraz nie zmieniał się, ciągle zwarte wsie i kolonie. W połowie drogi za osadą Lubieszewo zobaczyliśmy wodę na polach i w przydrożnych rowach. Było jej coraz więcej, w końcu pokrywała całe pola. Za wsią Orłowo woda zaczęła zalewać szosę. Drogę wyznaczały tylko wystające spod wody korony drzew. Cholera! Hen daleko poza horyzont rozlewała się ta woda. Tonęło w niej wszystko: zwarte wsie, pojedyncze zabudowania, szosy, drzewa, trudno było pojąć taki żywioł. Woda była głęboka, bo rosochatym wierzbom, tak charakterystycznym dla krajobrazu Żuław, wystawały tylko czubki gałązek. W konarach zapewne baraszkowały ryby, długie jak rękaw.

1946
-Wiosną 1946 roku przygotowywaliśmy się na pełnych obrotach do siewu. Było ziarno, a to grunt. Byli tacy, co nawet łopatami skopali po hektarze, byle zasiać i zasadzić.
Pracy włożyliśmy dużo tej wiosny, ale wyniki były słabe, bo co nie wymokło to myszy wyżarły niemal wszystko. Była ich taka masa, że nawet wyjadały korzenie traw.
- Zbliżał się okres żniw. I wtedy zauważyliśmy na odłogach i na polach uprawnych dużo gryzoni. Wszędzie były myszy i szczury. Gdy zboże zaczynało dojrzewać, stawało się coraz rzadsze, z każdym dniem mniej było kłosów. Wystarczyło przystanąć na chwilę, żeby zobaczyć, jak padają źdźbła podcinane przez myszy. Zebraliśmy tylko kilkadziesiąt snopków jęczmienia, który trzeba było szybko omłócić i dobrze zabezpieczyć. Wszędobylskie myszy zjadłyby wszystko.

1947
- W roku 1947, w październiku pojechałem z kolega na Żuławy. Pamiętałem jeszcze, jak w szkole się uczyłem, że Żuławy to żyzna ziemia wydarta morzu, że wszystko się tam rodzi. Po przyjeździe ogarnął mnie jednak strach. Rowy pełne wody, a gdzie niżej to woda i na polu. Szuwary i wiklina jak las.
Pierwszą orkę wykonywaliśmy bardzo płytko, jak podorywkę, potem lekka brona i siew jęczmienia, pierwszy siew na naszym gospodarstwie. Z wielkim namaszczeniem dokonywaliśmy tego pierwszego siewu jęczmienia jarego oraz sadzenia ziemniaków.

1948
-W marcu 1948 roku przyjechałem na Żuławy. Ponieważ było jeszcze zimno, a w domu nie było okien, drzwi ani pieców, przyjął nas sąsiad do jednego ze swoich pomieszczeń. Konia i krowę ulokowałem w swoim domu w jednym pokoju.
-Nie mieliśmy żadnych narzędzi rolniczych. Trzeba było kombinować, żeby chociaż zdobyć pług, brony.
Przyszły pierwsze zbiory. Nie były one zbyt bogate, bo i uprawa nie bardzo, ale już omłóciłem czternaście kwintali pszenicy ozimej, dziesięć kwintali wiosennej, trzydzieści kwintali jęczmienia, mimo że dopiero w czerwcu go zasiałem. Zebrałem też osiem kwintali owsa. Było już czym gospodarzyć. Była to wielka radość mieć tyle zboża własnego i wiedzieć, że trud nie poszedł na marne.

Dożynki
- Urządziliśmy dożynki gminne. Organizatorami było nas troje : ja, sąsiad i jedna kobieta. Trzeba było przyznać, że cała wieś chętnie nam pomogła. Dożynki wypadły bardzo dobrze. Mężczyźni na koniach, kobiety w strojach ludowych. Starosta prowadził cały korowód dożynkowy. Cała wieś wyległa na uroczystość. Przyszli ludzie z innych wsi. Było to piękne widowisko, bo kto z którego regionu się wywodził ten, w ten strój się ubrał. W programie dożynkowym było dużo humoru i różnych piosenek. Na uroczystości zjechały władze powiatowe.

Klimat powojennych dożynek odtworzyliśmy 28 września 2019 podczas VI edycji Dnia Osadnika w Nowym Dworze Gdańskim.
Po raz szósty świętowaliśmy Dzień Osadnika. Piękna inscenizacja powstała dzięki zaangażowaniu fantastycznych ludzi ze Stowarzyszenia Miłośników Nowego Dworu Gdańskiego – Klub Nowodworski i współpracy Samodzielnej Grupy Odtworzeniowej „Pomorze” oraz Miłośników Kolei Żelaznych, grup i pracowników Żuławskiego Ośrodka Kultury, Gminy Nowy Dwór Gdański, uczniów i nauczycieli szkół gminy Nowy Dwór Gdański, lokalnych firm, panie z Kół Gospodyń Wiejskich, wolontariuszy oraz mieszkańców.

Wspomnienia żuławskich osadników.

Nowa bakteria nad Bałtykiem

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

M
Miejski ład
28 września, 20:22, Zeta:

Pasożyty społeczne mieszkają w socjalach.

W socjalach mieszkają ludzie bogaci. Połowa pracuje za granicą a druga połowa siedzi bez dzieci czyli albo małżeństwo mieszka samo bo dziecko za granicą pracuje albo już sie wyprowadziło na swoje. A rodzice na dobre sie osiedlili w socjalu. A miały być to mieszkania dla biednych . Wstyd

F
Felix

Radni powinni się przebrać za szabrowników lub ruskich kacapów. Odgrywaliby wtedy swoje role.

F
Felix

Zdjęcie 33 jak długo jeszcze te blaszane garaże przy ulicy dworcowej będą szpecic ulicę naszego miasta? Kolesiostwo?

G
Gość

Przepraszam. Prze chwilą przeczytałem informację, ............. że Jan Kobuszewski nie żyje - pokój jego pamięci . Dzisiejszy dzień osadnika był wspaniały.

R
Radek
28 września, 21:01, Radosław:

Ja musiałem ciężko pracować przez wiele lat i odmawiać sobie wielu rzeczy aby w końcu móc kupić mieszkanie a mieszkańcy socjalnych mieszkań w tym czasie mogli pić, hulać i korzystać z życia. Po 10 latach ja wydałem na mieszkanie 200 tyś zł a patologia kupiła mieszkanie socjalne za 5% wartości czyli około 10 tyś. I to ma być sprawiedliwość?



za taki stan rzeczy dziękuję Panu MIchalskiemu który wyprzedaje mieszkania socjalne za 5% wartości.

R
Radosław

Ja musiałem ciężko pracować przez wiele lat i odmawiać sobie wielu rzeczy aby w końcu móc kupić mieszkanie a mieszkańcy socjalnych mieszkań w tym czasie mogli pić, hulać i korzystać z życia. Po 10 latach ja wydałem na mieszkanie 200 tyś zł a patologia kupiła mieszkanie socjalne za 5% wartości czyli około 10 tyś. I to ma być sprawiedliwość?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3